Na cyrkowej arenie odbywa się mrożący krew w żyłach numer:
artysta chwyta za grzywę największego lwa, wkłada swą głowę do jego paszczy, a potem jak gdyby nigdy nic wyciąga z kieszeni włóczkę i zaczyna robić na drutach. Po jakimś czasie wyjmuje swą głowę z paszczy lwa i pokazuje publiczności zrobiony na drutach szalik. Publiczność jest zachwycona, na arenę sypią się kwiaty.
- Dziękuję - mówi artysta. - A może ktoś z państwa potrafiłby to zrobić? Z trzeciego rzędu wstaje jakaś babcia i woła:
- Ja! Z włóczki nie takie rzeczy już robiłam!
Losowe Dowcipy:
Parka spogląda na randce w gwiazdy. Ona przytulając się:
Więcej
Wykład:
- Przepraszam państwa za spóźnienie - nawiase... Więcej
Prawo, wstęp do prawoznawstwa, dr D. Student się wynurza uda... Więcej
Wykłady, geografia:
- Profesorze! Ja chciałbym się do... Więcej
Często o najfajniejszych chwilach w naszym życiu dowiadujemy... Więcej